Lalamido, czyli moje początki w szołbiznesie


Yach Paszkiewicz wrzucił właśnie do sieci pierwszy odcinek programu TV „Lalamido, czyli porykiwania szarpidrutów”. Debiutowałem w nim jako artysta komercyjny tworząc, wraz z Grzegorzem Zającem, oprawę muzyczną programu. Jingle, które słychać powstały w moim domowym project studio. O ile pamiętam używałem samplera z efektu Alesis QuadraVerb plus. Nagrać można było około 1,5 sekundy próbki, co wystarczało, żeby zapisywać, a potem wyzwalać przez MIDI dzikie odgłosy paszczą. Wszystkim sterował mój ukochany Atari ST. Miałem wtedy chyba Yamaha DX7 i jakiś panel Rolanda. Dźwięki trochę się zestarzały, ale chyba nie aż tak.

  1. Brak komentarzy, jeszcze.
(nie będzie widoczne)