Wpisy oznaczone tagiem galago

Koncert Dreadless Lions w Parlamencie, Gdańsk

 

Koncert graliśmy w ramach festiwalu „Metropolia jest Okey”. Tym razem w Gdańskim Parlamencie. W zeszłym roku byliśmy w sopockim Sfinksie. Brzmieniowy koszmar. Sfinks według mnie nie nadaje się do grania koncertów. W Parlamencie byłem po raz pierwszy i przyznam, że nie słyszałem dotąd lepiej brzmiącego klubu. A wchodziłem pełen obaw, bo wiedziałem od Jasia, że będzie konsola cyfrowa. Na małej cyfrze dabuje się raczej marnie. Tu była wielka, wypasiona Yamaha M7CL

Dodatkowo za konsolą stał mój stary znajomy jeszcze z czasów  Modern Sound Studio – Marcin Iszora. Dość szybko zorientował się co mi trzeba i zdefiniował wszystko tak, że mogłem sam włączać każdy z czterech efektów na dowolny ślad, mając dodatkowo kontrolę nad heblami głośności. I powiem, z dużą satysfakcją, bo lubię gdy świat idzie do przodu, że się przekonałem do konsoli cyfrowych. Ale tylko dużych i ze sprytnym kolegą w obsłudze. Zwłaszcza, że miałem też tap delay’a cały czas pod paluszkiem. Przydałby się jeszcze feedback efektu, ale o to z wrażenia zapomniałem poprosić.;) 

Jest jedna spora przewaga dużych konsoli cyfrowych nad analogowymi – rozmiar. Przy dużym koncercie konsola analogowa ma kilka metrów długości. Bębny są zwykle zdefiniowane na pierwszych kanałach, a wokal na ostatnich. Nie ma praktycznie możliwości, aby jednocześnie kontrolować „strzały” na werblu i delay na wokalu w czasie dubu. Chyba że ktoś ma nadnormatywną rozpiętość rąk. Na cyfrówce M7CL wszystko miałem pod ręką, bo panele ustawione są jedne nad drugimi. To duża przewaga cyfrówek.

Koncert się udał. Wiele osób nam gratulowało. Myślę, że młody na klawiszach zagrał (swój drugi koncert z nami) bardzo dobrze, a przed samym koncertem dołączył trębacz, który grał kiedyś w sekcji dętej Galago. Zagrał z czujem i ładnie frazowo. Wiem, że kręcili dobrą kamerą film z imprezy, więc może niedługo będzie gdzieś wisiał. To co powiesiłem wyżej mamy dzięki Matiemu Erszkowskiemu, któremu dziękujemy.

, , ,

1 komentarz

Koncert G&R w Warszawie

Koncert Galago Band & Ras Paddy w klubie Depozyt44 z 23.05.2008.

Troszkę dubów było. Niestety w połowie koncertu delay odmówił współpracy i dubowałem już tylko na reverbie. Ale mimo to publiczność była wstrząśnięta (nie zmieszana mam nadzieję).

Dwie recenzje po koncercie  z forum REGGAE W POLSCE

Selekta sound system napisał:
Szczęka mi opadła na podłogę już przy pierwszym kawałku i leżała tam całe, bite dwie godziny koncertu.

Mistrzowskie reggae, jakie nieczęsto daje się usłyszeć w tym kraju. Przede wszystkim niesamowita praca sekcji rytmicznej – widać i słychać, że panowie grają ze sobą od dawna. Nie wiem jak u braci Erszkowskich ze znajomością klasycznych riddimów ( choć przy ich umiejętnościach, to opanowanie rytmów nie zajęłoby na pewno wiele czasu), ale wielokrotnie na forum pojawiały sie apele o tworzenie riddim bandów, a tu mamy fenomenalny, zupełnie niewykorzystany taki band. Czytaj reszte tego wpisu »

, ,

Brak komentarzy

Afryka Reggae Festiwal 2008 Toruń

Byłem w sobotę na Afryka Reggae Festiwal w Toruniu. Impreza świetna, tylko akurat w sobotę akustyk dyżurny klubu Od Nowa w którym odbywał się festiwal miał chałturę i był gdzie indziej. Przez to wszyscy byli nerwowi, nikt tak naprawdę nie panował nad brzmieniem, a klub wyjątkowo trudny do nagłośnienia. Strasznie dużo nerwów, złych wibracji połączonych z dobrymi reggae. Wyszło chyba na zero. Zamiast dubować musiałem pilnować przesterów. Wokalista nie miał odsłuchu dlatego lekko detonował.;) Oto nagranie z aparatu fotograficznego, które znalazłem na YouTube:

.
Gdy to dziś przesłuchałem, to jednak trochę tych dubów było i nie brzmiało najgorzej.;)

I dwie fotki z imprezy:

Groźna grupa (brakuje Darka – klawisze) + najgroźniejsza sekcja rytmiczna w Polsce (Jaś i Michał E.) oraz Patryk (vokalista)
Klub ?Od Nowa? Galago & Ras Paddy zapleczegalago-in-afryka.jpg

, ,

Brak komentarzy